MUZEA - ASTEN
Klok & Peel – muzeum dzwonów i przyrody
Jedno muzeum, dwa zupełnie różne światy: największa na świecie kolekcja dzwonów i carillonów oraz historia De Peel z mamutem, skamieniałościami, dawnym morzem i torfowiskami.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
Museum Klok & Peel w Asten jest dość nietypowe już przez sam pomysł. Pod jednym dachem połączono tutaj dwa tematy, które pozornie nie mają ze sobą prawie nic wspólnego: historię dzwonów i carillonów oraz przyrodę i dzieje regionu De Peel. Efekt jest jednak dużo ciekawszy, niż mogłoby się wydawać. W jednej części można zobaczyć ogromne dzwony, poznać proces ich odlewania i samemu zagrać na carillonie, a kilkanaście minut później stoi się obok szkieletu mamuta i ogląda skamieniałości z czasów, gdy ten fragment Holandii znajdował się pod wodą.
Asten nie znalazło się w nazwie muzeum przypadkiem. Miasto od ponad stu lat jest jednym z najważniejszych ośrodków ludwisarstwa w Holandii. To właśnie tutaj działa Koninklijke Eijsbouts, znana odlewnia dzwonów istniejąca od 1872 roku i realizująca zamówienia dla kościołów, wież oraz carillonów w wielu krajach świata. Z tą tradycją związane były także początki muzealnej kolekcji.
W 1969 roku podstawą zbiorów stały się historyczne dzwony i elementy techniczne zgromadzone przy odlewni Eijsbouts przez dr. André Lehra, jednego z najważniejszych badaczy dzwonów i carillonów w Holandii. Lehr został współzałożycielem Nationaal Beiaardmuseum i jego pierwszym kustoszem. Z czasem kolekcję rozszerzano o obiekty z różnych części świata, a do Asten trafiały również dzwony i zbiory przekazywane w długoterminowy depozyt przez duże holenderskie muzea, w tym Rijksmuseum.
Dzisiaj Museum Klok & Peel podaje, że posiada największą na świecie kolekcję dzwonów i carillonów oraz największą bibliotekę i centrum dokumentacji poświęcone tej tematyce. Trzon zbiorów tworzą dzwony z Niderlandów, ale są też egzemplarze z innych kultur, szczególnie ciekawa jest kolekcja azjatycka, w tym dzwony z Chin.
I nie jest to ekspozycja polegająca wyłącznie na oglądaniu metalowych obiektów w gablotach.
W muzeum pokazano cały proces powstawania dzwonu – od projektu i przygotowania formy, przez odlewanie, aż po strojenie. Można zobaczyć, jak zmieniały się dzwony na przestrzeni wieków i do czego były wykorzystywane. Pełniły nie tylko funkcję religijną. Ostrzegały przed pożarem, ogłaszały ważne wydarzenia, regulowały rytm dnia, a z czasem stały się również instrumentami muzycznymi.
Dużym plusem jest to, że część rzeczy można tutaj zrobić samemu.
Można uderzyć w dzwon, zobaczyć z bliska mechanizm z sercem dzwonu, a nawet zagrać na carillonie. Dzięki temu nawet osoby, które normalnie nie interesują się ludwisarstwem, szybko łapią, dlaczego odlanie dobrze brzmiącego dzwonu jest znacznie bardziej skomplikowane niż wlanie metalu do formy.
Jednym z najbardziej charakterystycznych eksponatów jest także duży astronomiczny zegar artystyczny, który łączy mechanikę, mierzenie czasu i elementy widowiskowe. W muzeum znajduje się również stała ekspozycja poświęcona dzwonowi odlanemu w Asten dla katedry Notre-Dame w Paryżu. Można zobaczyć między innymi jego replikę i poznać historię tego zamówienia.
Druga połowa muzeum jest kompletnie inna.
Tutaj wchodzimy w historię De Peel – rozległego regionu torfowiskowego na pograniczu Noord-Brabant i Limburgii. Kolekcja wyrosła z prywatnych zbiorów biologa i nauczyciela Jana Vriendsa, który w 1973 roku stworzył w Asten własne centrum przyrodnicze. Dwa lata później w tym samym budynku znalazło się również Nationaal Beiaardmuseum, a z czasem obie instytucje połączono w obecne Museum Klok & Peel.
Ta część prowadzi dużo dalej w przeszłość niż historia dzwonów.
Można zobaczyć skamieniałości, kolekcje owadów, ptaków, ssaków, gadów, płazów i roślin, ale też rekonstrukcje pokazujące, jak zmieniał się krajobraz De Peel przez miliony lat. Muzeum przypomina, że ten fragment Holandii nie zawsze był torfowiskiem i polami. Dawno temu znajdowało się tutaj morze, dlatego część ekspozycji przenosi odwiedzających właśnie do tego prehistorycznego świata.
Jednym z mocniejszych punktów jest szkielet mamuta.
Obok pojawiają się również ślady innych prehistorycznych zwierząt oraz motyw dawnego morza z wielorybem. To właśnie tutaj dobrze widać, jak bardzo krajobraz regionu zmieniał się przez tysiące i miliony lat, zanim powstały znane dzisiaj bagna i torfowiska.
De Peel ma jednak nie tylko historię naturalną.
W muzeum pojawia się również słynna historia złotego rzymskiego hełmu, który około 2000 lat temu znalazł się na terenie mokradeł, a odkryli go wiele wieków później pracownicy wydobywający torf. Sam kontekst znaleziska do dziś budzi zainteresowanie, bo nie wiadomo dokładnie, w jakich okolicznościach tak cenny przedmiot trafił na bagna.
To dobrze pokazuje, że część poświęcona Peel nie jest tylko zbiorem wypchanych zwierząt. Opowiada również o ludziach żyjących na torfowiskach, wydobyciu torfu, zmianach krajobrazu i tym, jak mieszkańcy przez stulecia wykorzystywali bardzo trudny teren.
Na zewnątrz znajduje się jeszcze ogród muzealny, który jest częścią całego kompleksu i pozwala zrobić przerwę między dwiema dużymi kolekcjami. Cały obiekt jest jednopoziomowy i przystosowany również dla wózków dziecięcych, osób korzystających z chodzików oraz wózków inwalidzkich.
Warto wiedzieć, że muzeum przeszło dużą modernizację i w 2012 roku zostało ponownie otwarte przez królową Beatrix. Właśnie wtedy dwie wcześniej dość osobne kolekcje dostały bardziej spójną przestrzeń i dzisiejszą formę.
📍 Museum Klok & Peel
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK