Ciekawe Miejsca w Holandii

NIETYPOWE - ERICA

Muzeum Przemysłowej Kolei Wąskotorowej

Muzeum, w którym najważniejszy jest przejazd prawdziwą kolejką wąskotorową po dawnych torach do transportu torfu. Po drodze są zabytkowa fabryka, lokomotywownia i dziesiątki starych maszyn.

NietypoweHistoriaMuzeaDla dzieci
Muzeum Przemysłowej Kolei Wąskotorowej
W naszej kolekcjiMuzeum Przemysłowej Kolei Wąskotorowej

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Industrieel Smalspoor Museum w Erica to nie jest miejsce, do którego przyjeżdża się tylko pooglądać stare lokomotywy stojące w hali. Tutaj największą atrakcją jest to, że kolejka naprawdę jeździ. Wsiada się przy budynku muzeum, a później rusza w około czterokilometrową trasę przez dawny teren wydobycia torfu, w dużej części po oryginalnym przebiegu torów, którymi kiedyś wożono surowiec do zakładu. Po drodze mija się stare urządzenia, wagony, zabytkową fabrykę przerabiającą torf oraz jedyną zachowaną w Holandii czterotorową lokomotywownię tego typu z początku XX wieku.

Cały teren nazywany jest Amsterdamsche Veld. Nazwa nie wzięła się przypadkiem. W połowie XIX wieku grupa przedsiębiorców z Amsterdamu zainteresowała się ogromnymi obszarami wysokiego torfowiska na południe od Emmen. W 1850 roku powstało przedsiębiorstwo, którego celem było ich zagospodarowanie i wydobywanie torfu. Na początku XX wieku teren przejęła Griendtsveen Maatschappij, jedna z najważniejszych firm związanych z eksploatacją torfowisk w tej części kraju.

Torf był wtedy zwykłym surowcem przemysłowym, a nie czymś, co oglądało się podczas spaceru w rezerwacie. Wykorzystywano go jako paliwo, ale również do produkcji innych materiałów. Szczególnie ważna była górna, luźniejsza warstwa torfowiska nazywana bolster. To właśnie z niej produkowano turfstrooisel, czyli rozdrobniony torf używany między innymi w stajniach zamiast słomy, w ogrodnictwie, ziemi do uprawy roślin i później także przy hodowli pieczarek.

Do przewożenia tego wszystkiego idealnie nadawała się kolej wąskotorowa.

Smalspoor miał znacznie mniejszy rozstaw szyn niż normalna kolej. Dzięki temu tory były tańsze, można było je stosunkowo szybko układać i prowadzić przez miejsca, gdzie budowa pełnowymiarowej linii nie miałaby sensu. Takie kolejki pracowały nie tylko na torfowiskach, ale również w cegielniach, kopalniach, fabrykach i na dużych budowach.

W Erica tory rozchodziły się po torfowisku i pozwalały zbierać urobek z coraz bardziej oddalonych miejsc. Pod koniec działalności surowiec transportowano nawet linią mającą około 18 kilometrów długości, prowadzącą aż z terenów po niemieckiej stronie granicy.

Dzisiaj część tej dawnej infrastruktury nadal istnieje i właśnie po niej jedzie muzealny pociąg.

Przejazd odbywa się powoli, czyli dokładnie tak, jak przystało na przemysłową kolejkę wąskotorową. Maszynista po drodze zatrzymuje skład i opowiada o torfowisku, dawnym wydobyciu oraz pojazdach ustawionych przy trasie. W kilku miejscach można zobaczyć zestawione wagony pokazujące różne zastosowania kolei przemysłowej. Trasa przebiega przez zielony teren, który dzisiaj ma zupełnie inny charakter niż w czasach intensywnej eksploatacji. Występuje tutaj ponad 70 gatunków ptaków, a sam obszar należy do Geoparku De Hondsrug, mającego status UNESCO Global Geopark.

Najciekawszy przystanek czeka jednak przy dawnej turfstrooiselfabriek.

Fabrykę zbudowano około 1910 roku. To właśnie tutaj przywożono bolster z torfowiska i przerabiano go na gotowy produkt. Budynek przetrwał razem z dużą częścią oryginalnego wyposażenia i jest obecnie Rijksmonument. Według organizacji zajmujących się przemysłowym dziedzictwem jest to jedyna zachowana w Holandii fabryka tego typu znajdująca się nadal w tak oryginalnym stanie.

I nie jest to pusty budynek z kilkoma zdjęciami na ścianach.

W środku pozostały prawdziwe maszyny wykorzystywane podczas produkcji. Najpierw bryły torfu trafiały do urządzeń rozdrabniających. Później materiał wędrował wyżej za pomocą mechanicznych podnośników, był dalej kruszony, rozrywany na odpowiednią strukturę i przesiewany. Na końcu gotowe turfstrooisel prasowano w bele. Część wyposażenia nadal może być demonstrowana, więc można zobaczyć cały proces znacznie lepiej niż na zwykłym schemacie technicznym.

Skala produkcji była naprawdę duża. Fabryka potrafiła przetwarzać około 20 tysięcy transportów bolsteru rocznie, odpowiadających mniej więcej 140 tysiącom metrów sześciennych torfu. Początkowo gotowy produkt wywożono łodziami, później również koleją i w końcu samochodami ciężarowymi.

Drugim wyjątkowym zabytkiem na trasie jest dawna lokomotywownia.

Griendtsveen Maatschappij przejęła Amsterdamsche Veld w 1909 roku i krótko później zaczęła stawiać tutaj potrzebne budynki. Już w 1912 roku dokumenty wspominają o remizie dla lokomotyw, później rozbudowanej do czterotorowej hali. Dzisiaj jest to jedyna zachowana w Holandii czterotorowa remiza kolei wąskotorowej z początku XX wieku. Nadal służy zgodnie ze swoim pierwotnym charakterem – muzeum wykorzystuje ją jako warsztat i miejsce przechowywania taboru.

W środku można trafić na niewielkie lokomotywy w różnych stadiach remontu. Muzeum posiada dużą kolekcję przemysłowego taboru: lokomotywy spalinowe, wagony do torfu, platformy, specjalistyczne pojazdy, narzędzia oraz wyposażenie związane z utrzymaniem torów. Wszystkim zajmują się w dużej mierze wolontariusze, którzy restaurują kolejne pojazdy i utrzymują działającą linię.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗