HISTORIA - VLISSINGEN
Bastion Keizersbolwerk
XVI-wieczne umocnienie nad Westerschelde, zbudowane dla Karola V i później rozbudowane przez Napoleona. Zachowały się kazamaty, dawna brama morska i świetny widok na statki płynące niemal pod samym Vlissingen.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
Keizersbolwerk stoi dokładnie przy wejściu do starego portu we Vlissingen, w miejscu, gdzie Westerschelde przechodzi tuż obok miasta. Dzisiaj można przejść tędy podczas spaceru po Boulevard de Ruyter i patrzeć na ogromne statki płynące w stronę Antwerpii, ale przez setki lat był to jeden z najważniejszych punktów obronnych całego Vlissingen.
Pierwszy kamień pod budowę położono w 1548 roku. Umocnienie powstało z polecenia cesarza Karola V, od którego pochodzi jego obecna nazwa. Vlissingen miało wtedy ogromne znaczenie ze względu na położenie przy ujściu Westerschelde. Kto kontrolował ten fragment wybrzeża, mógł pilnować zarówno wejścia do miejscowego portu, jak i szlaku prowadzącego dalej w stronę Antwerpii.
Projekt przygotował włoski budowniczy Donato di Boni Pellezuoli, ten sam, który rok wcześniej pracował przy pobliskim Fort Rammekens. Pierwotnie Keizersbolwerk miało formę dużego półokrągłego umocnienia z wysokimi murowanymi ścianami. W jego bokach znajdowały się stanowiska artyleryjskie, a wewnątrz między innymi wartownia i magazyn. Do dziś w jednej z części zachowały się trzy otwory dla dział oraz dawne strzelnice.
Co ciekawe, nie była to tylko budowla wojskowa. Przez długi czas Keizersbolwerk pełniło również funkcję bramy miejskiej od strony morza. Statki stojące na redzie nie zawsze mogły wpływać bezpośrednio do portu, dlatego pasażerowie byli przewożeni mniejszymi łodziami i właśnie tutaj schodzili na ląd. Spośród dawnych bram Vlissingen ta jest jedyną, która zachowała się do naszych czasów.
Największa przebudowa przyszła w czasach Napoleona. Po wydarzeniach z 1809 roku, kiedy Brytyjczycy zaatakowali Walcheren i zdobyli Vlissingen, Francuzi zaczęli znacznie mocniej rozbudowywać miejscowe fortyfikacje. W 1811 roku Keizersbolwerk otrzymało formę bardzo zbliżoną do dzisiejszej. Powstało trzynaście sklepionych kazamat, które przykryto ziemią, żeby zwiększyć ich odporność na ostrzał. W jednej z nich urządzono wojskową piekarnię z dwoma dużymi piecami, zdolną według materiałów Zeeuwse Ankers wypiekać prawie 5000 bochenków chleba dziennie.
Historia militarna miejsca na tym się nie skończyła. Podczas II wojny światowej Niemcy ponownie wykorzystali Keizersbolwerk jako część obrony Vlissingen. W 1943 roku na końcu Roeiershoofd powstała bateria torpedowa. Torpedy przechowywano w kazamatach, a do ich transportowania zbudowano nawet niewielką kolejkę wąskotorową. Instalację przetestowano, ale nigdy nie wykorzystano jej bojowo. Gdy 1 listopada 1944 roku rozpoczął się aliancki desant na Vlissingen, Niemcy sami wysadzili baterię przed wycofaniem.
Na górze Keizersbolwerk również jest kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Od 1894 roku stoi tutaj pomnik Michiela de Ruytera, jednego z najbardziej znanych holenderskich admirałów, który urodził się właśnie we Vlissingen. Jest też żeliwne światło nawigacyjne z 1880 roku. Wcześniej na bastionie stał nawet wiatrak nazywany Het Zeepaard, ale został przewrócony przez wiatr w 1880 roku i już go nie odbudowano.
Sam Keizersbolwerk najlepiej potraktować jako część spaceru po nadmorskiej części Vlissingen. Można przejść przez dawną bramę, wejść na górę pod pomnik De Ruytera i później ruszyć Boulevard de Ruyter w stronę Gevangentoren. Westerschelde jest tutaj wyjątkowo głęboka blisko brzegu, dlatego wielkie kontenerowce i inne statki płynące do Antwerpii przechodzą naprawdę niedaleko promenady.
Warto tylko rozdzielić samo Keizersbolwerk od znajdujących się w jego wnętrzu Kazematten. Zewnętrzna część fortyfikacji jest elementem przestrzeni publicznej i można ją oglądać podczas spaceru. Kazamaty były wcześniej udostępniane przez Maritiem Muzeeum Zeeland, ale obecnie pozostają tymczasowo zamknięte ze względu na problemy z wilgocią i stanem części cegieł. Przed planowaniem wejścia do środka najlepiej więc sprawdzić aktualne informacje muzeum.
Keizersbolwerk nie jest atrakcją, na którą trzeba przeznaczyć pół dnia. Najlepiej działa jako fragment większego spaceru po Vlissingen, ale ma za sobą prawie pięćset lat historii: Karola V, Napoleona, niemiecką baterię torpedową, dawną bramę morską i umocnienia stojące dokładnie przy jednym z najważniejszych szlaków żeglugowych Europy.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK