Ciekawe Miejsca w Holandii

NIETYPOWE - FRANEKER

Muzeum Martena

Muzeum w renesansowej Martenastins z 1506 roku. W środku historia Franeker, dawnego uniwersytetu, Anna Maria van Schurman, stare wnętrza, portrety i przedmioty dawnych mieszkańców.

NietypoweMuzeaHistoriaNa deszczCitytrip
Muzeum Martena
W naszej kolekcjiMuzeum Martena

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Museum Martena we Franeker mieści się w jednym z najciekawszych dawnych domów miejskich Fryzji. Martenastins wygląda trochę jak skrzyżowanie dużej rezydencji z niewielkim miejskim zamkiem i sama w sobie jest jednym z głównych powodów, żeby tutaj wejść. Budynek powstał w 1506 roku na zlecenie fryzyjskiego szlachcica Hessela van Martena i przez kolejne stulecia pozostawał związany z jego rodziną oraz następnymi mieszkańcami. Od 2006 roku mieści się tutaj miejskie muzeum Franeker.

Franeker nie jest przy tym przypadkowym miasteczkiem z kilkoma starymi ulicami.

Przez ponad dwa stulecia działał tutaj Uniwersytet we Franeker, założony w 1585 roku. Była to druga najstarsza uczelnia uniwersytecka w Republice Zjednoczonych Prowincji, zaraz po Leiden, i przez lata przyciągała studentów oraz profesorów z różnych części Europy. To właśnie ta akademicka przeszłość jest jednym z najważniejszych tematów Museum Martena.

W muzeum zobaczyć można między innymi portrety dawnych profesorów, przedmioty związane z uniwersytetem oraz historie ludzi, którzy przyjeżdżali tutaj studiować. W niewielkim dziś Franeker łatwo przeoczyć fakt, że kiedyś było to naprawdę ważne miasto akademickie. Muzeum dobrze pokazuje ten kontrast – spokojne fryzyjskie miasteczko przez długi czas miało własny uniwersytet, międzynarodowych studentów i środowisko naukowe, które mocno wpływało na rozwój miasta.

Jedną z najciekawszych postaci związanych z Martenastins jest Anna Maria van Schurman.

Urodzona w 1607 roku uczona, artystka i poliglotka była jedną z najbardziej niezwykłych kobiet XVII-wiecznej Europy. Jako dziecko prawdopodobnie mieszkała przez pewien czas właśnie w Martenastins, gdy jej ojciec i brat studiowali we Franeker. Sama później została pierwszą kobietą studiującą na holenderskim uniwersytecie, choć było to już w Utrechtcie.

Van Schurman znała między innymi łacinę, grekę, hebrajski, aramejski, syryjski i etiopski. Interesowała się teologią, literaturą i sztuką, malowała, rysowała, kaligrafowała i wykonywała drobne prace artystyczne. W Museum Martena przygotowano dla niej osobny pokój stylizowany na gabinet pracy, w którym można bliżej poznać jej życie i zainteresowania.

Mocną stroną muzeum jest też sam charakter wnętrz.

Nie wszystko wygląda tutaj jak typowa sala muzealna z białymi ścianami i gablotami. Część pomieszczeń zachowuje atmosferę dawnego domu. Na reprezentacyjnym piętrze znajduje się między innymi galeria portretów potomków Hessela van Martena oraz obraz Sophii van Vervou z około 1630 roku. Ten portret jest szczególny, ponieważ według muzeum jest to jedyny znany XVII-wieczny obraz w Holandii, który nigdy nie został wyjęty z oryginalnej ramy – zachowało się nawet pierwotne mocowanie płótna. Portret, podobnie jak kilka innych obiektów, jest wypożyczony z Rijksmuseum.

Jeszcze ciekawsza jest Tuinkamer, związana z Anną Huguenin – ostatnią mieszkanką Martenahuis.

To jedna z tych sal, w których muzeum specjalnie odchodzi od zasady „niczego nie dotykać”. Można usiąść na meblach, zagrać na harmonium, spróbować robienia na drutach, przymierzyć kapelusz, a nawet napić się herbaty z zabytkowej zastawy. Pomieszczenie urządzono tak, żeby przypominało domowe wnętrze z około 1900 roku.

To podejście przewija się zresztą przez całe muzeum.

Museum Martena rozwija tzw. Aaitour, czyli trasę opartą nie tylko na patrzeniu. W kilkudziesięciu punktach można dotykać specjalnie przygotowanych przedmiotów i materiałów, słuchać opowieści, wąchać, a czasami nawet próbować smaków związanych z dawnym życiem. Trasa została przygotowana między innymi z myślą o osobach niewidomych i słabowidzących, ale korzystać może z niej każdy.

To sprawia, że Museum Martena jest ciekawsze niż typowe muzeum miejskie.

Zamiast jednego wielkiego tematu dostajemy tutaj historię całego Franeker opowiedzianą przez ludzi, dom i przedmioty. Są dawni mieszkańcy Martenastins, szlachta, profesorowie, studenci, Anna Maria van Schurman, lokalna sztuka oraz historie związane z codziennym życiem miasta.

Sam budynek też warto oglądać trochę uważniej.

Martenastins powstała na początku XVI wieku, kiedy bogate fryzyjskie rodziny budowały reprezentacyjne kamienne rezydencje nazywane stinsen. Wiele z nich zniknęło albo zostało mocno przebudowanych, dlatego zachowane obiekty tego typu są dzisiaj ważną częścią historii regionu.

Po zwiedzaniu warto wyjść również do Martenatuin, historycznego ogrodu znajdującego się za muzeum. To spokojny fragment zieleni praktycznie w centrum Franeker i dobre uzupełnienie wizyty w samej rezydencji.

Museum Martena dobrze łączy się też z inną atrakcją znajdującą się zaledwie kilka minut spacerem dalej – Koninklijk Eise Eisinga Planetarium. Dzięki temu w jednym mieście można zobaczyć zarówno historię dawnego uniwersytetu i jego mieszkańców, jak i najstarsze działające planetarium na świecie. Samo muzeum oferuje nawet bilety łączone z Planetarium.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗