Ciekawe Miejsca w Holandii

HISTORIA - MARSUM

Rezydencja Poptaslot / Heringastate

XVI-wieczna fryzyjska state z zachowanymi wnętrzami, ogrodem, fosą i bramą. Od ponad 300 lat pozostaje pod opieką fundacji powołanej testamentem Henricusa Popty.

HistoriaArchitekturaMuzeaNa deszczSpacer
Rezydencja Poptaslot / Heringastate
W naszej kolekcjiRezydencja Poptaslot / Heringastate

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Poptaslot w Marsum, oficjalnie Heringastate, to jedno z tych miejsc, które najlepiej pokazują, czym były dawne fryzyjskie stinsen i states. Z zewnątrz wygląda trochę jak niewielki zamek albo szlachecka rezydencja otoczona fosą i ogrodem, ale najciekawsze jest to, że całość przetrwała w wyjątkowo kompletnym stanie. Zachował się nie tylko sam budynek, ale również brama wjazdowa, ogród, kanały, alejki i część wyposażenia wnętrz. Dzięki temu nie ogląda się tutaj pustej bryły po wielokrotnych przebudowach, tylko miejsce, które nadal bardzo wyraźnie przypomina dawną siedzibę fryzyjskiej szlachty.

Początki Heringastate sięgają początku XVI wieku. Około 1512 roku rodzina Heringa założyła tutaj swoją siedzibę, początkowo mającą bardziej obronny charakter niż późniejsza rezydencja. Przez około sto lat dom pozostawał w rękach Heringów, a następnie przez dziedziczenie przeszedł do rodu Van Eysinga. To właśnie oni w 1631 roku przeprowadzili dużą modernizację, która nadała budynkowi formę zbliżoną do tej, którą widzimy dzisiaj. Wprowadzono wtedy bardziej reprezentacyjne wnętrza, dekoracyjne kominki, dębowe boazerie i ozdobne elementy świadczące o statusie właścicieli. Przebudowano także budynek bramny, któremu nadano bardziej elegancki wygląd z charakterystycznymi detalami architektonicznymi.

Największa zmiana w historii miejsca nastąpiła w 1687 roku, kiedy posiadłość kupił zamożny prawnik z Leeuwarden, dr Henricus Popta. Był pierwszym właścicielem spoza rodzin związanych z Heringastate przez dziedziczenie. Popta nie mieszkał tutaj przez cały rok – wykorzystywał rezydencję przede wszystkim jako letni dom – ale to właśnie jego decyzje sprawiły, że Poptaslot przetrwał w tak dobrym stanie.

Henricus Popta zmarł w 1712 roku i nie pozostawił potomków. W testamencie bardzo dokładnie określił, co ma się stać z jego majątkiem. Powołał fundację zarządzaną przez czterech opiekunów i zadbał o to, żeby zarówno rezydencja, jak i inne elementy jego spuścizny nie zostały rozsprzedane. Co ciekawe, zażyczył sobie także, żeby po jego śmierci sam Poptaslot nie był już normalnie zamieszkiwany. Ta decyzja, choć dzisiaj brzmi dość nietypowo, w praktyce pomogła zachować historyczne wnętrza i charakter domu. Od ponad 300 lat majątkiem nadal zarządza czterech voogden, czyli opiekunów fundacji.

Z testamentem Popty związane jest również położone niedaleko Popta Gasthuis. Był to hofje, czyli niewielki kompleks mieszkaniowy przeznaczony dla samotnych lub owdowiałych kobiet znajdujących się w trudniejszej sytuacji materialnej. Tego typu fundacje były w Niderlandach dość charakterystyczną formą dobroczynności. Zamożny fundator zapewniał mieszkańcom skromne, ale bezpieczne miejsce do życia, a w zamian jego nazwisko i fundacja trwały przez kolejne pokolenia. W przypadku Marsum zarówno gasthuis, jak i Poptaslot do dziś tworzą razem wyjątkowo dobrze zachowany zespół historyczny.

W środku największe wrażenie robi właśnie to, że wnętrza nie zostały urządzone jak typowa współczesna ekspozycja muzealna. Nadal można zobaczyć reprezentacyjne pokoje, dekorowane kominki z piaskowca, dębowe wykończenia, stare meble, obrazy i wyposażenie z XVII i XVIII wieku. Jednym z ciekawszych elementów jest bogato dekorowana keeftkast, czyli duża ozdobna szafa będąca kiedyś wyraźnym symbolem zamożności właścicieli. Całość daje dobre wyobrażenie o tym, jak mogła wyglądać siedziba bogatej fryzyjskiej rodziny kilka stuleci temu.

Warto zwrócić uwagę również na sam układ posiadłości. Rezydencję otaczają kanały i ogród, a wejście prowadzi przez charakterystyczny budynek bramny z niewielkimi wieżyczkami. W połączeniu z wodą, drzewami i spokojnym Marsum całość ma bardziej kameralny klimat niż duże holenderskie zamki. To nie jest pałac mający przytłoczyć skalą. Raczej dobrze zachowany szlachecki dom, w którym detale i wnętrza są ważniejsze niż monumentalne rozmiary.

Ogród również jest integralną częścią Poptaslot. Przez stulecia był rozwijany przez kolejnych opiekunów fundacji i nadal tworzy historyczne otoczenie domu. Są tu alejki, drzewa, fragmenty dawnych założeń ogrodowych i widoki na fosę oraz samą rezydencję. Przy zwykłej wizycie najlepiej zostawić sobie trochę czasu właśnie na spokojne obejście terenu, bo Poptaslot znacznie lepiej prezentuje się jako cały zespół niż tylko pojedynczy budynek.

Zwiedzanie wnętrz odbywa się z przewodnikiem. W lipcu i sierpniu organizowane są regularne wejścia od poniedziałku do soboty, co godzinę od 11:00 do 16:00. W pozostałych miesiącach możliwe jest zwiedzanie po wcześniejszym umówieniu. Na niedziele i święta cały teren pozostaje zamknięty. To ważne, bo nie jest to miejsce działające jak zwykłe muzeum z kasą otwartą codziennie przez cały rok.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗