HISTORIA - FEANWÂLDEN
Średniowieczna wieża obronna De Schierstins
Jedyna zachowana średniowieczna stins we Fryzji. Około 1300 roku była obronną wieżą z grubymi murami i strzelnicami, później stała się rezydencją, pocztą, a dziś działa jako muzeum.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
De Schierstins w Feanwâlden wygląda niepozornie, ale historycznie jest absolutnym unikatem. To jedyna zachowana we Fryzji średniowieczna wieża obronna typu stins, czyli konstrukcja, która była poprzedniczką późniejszych zamków i dworów szlacheckich. Powstała około 1300 roku i przez ponad siedem stuleci zdążyła być schronieniem, rezydencją, częścią większego majątku, pocztą, a ostatecznie muzeum i centrum kulturalnym.
Samo słowo stins pochodzi od określenia „steenhuis”, czyli kamienny dom. W średniowiecznej Fryzji większość zwykłych budynków była wznoszona z drewna, gliny, trzciny i torfu. Ceglana wieża z grubymi murami od razu wyróżniała się więc w krajobrazie i dawała znacznie większe bezpieczeństwo w czasie lokalnych konfliktów. Takie budowle należały zwykle do zamożnych rodzin i pełniły jednocześnie funkcję mieszkalną oraz obronną.
Schierstins miała dokładnie taki charakter. Pierwotnie stała na otoczonym fosą terenie i z powodów bezpieczeństwa nie miała normalnego wejścia na poziomie gruntu. Do środka wchodziło się wyżej, prawdopodobnie po drabinie, którą w razie zagrożenia można było po prostu zabrać. W grubych ceglanych ścianach znajdowały się niewielkie otwory strzelnicze, a cała wieża była bardziej warownym schronieniem niż wygodnym domem.
Najstarszy znany dokument wspominający budynek pochodzi z 1439 roku. Pojawia się w nim nazwa „Schira Monnika huse”, czyli dom szarych mnichów. Chodziło o cystersów z klasztoru Claercamp koło Rinsumageest, którzy nosili szare habity. To właśnie od nich wzięła się późniejsza nazwa Schierstins. Mnisi byli aktywni w tej części Fryzji i zajmowali się między innymi wydobywaniem torfu w okolicznych terenach.
W XVI wieku wszystko zaczęło się zmieniać. Wraz z reformacją katolickie instytucje traciły swoje majątki, a Schierstins przeszła w ręce prywatne. Z czasem surowa średniowieczna wieża została przekształcona w znacznie wygodniejszą rezydencję. Dobudowywano kolejne części, powiększano okna i zmieniano układ wnętrz. W XVII i XVIII wieku mieszkali tutaj między innymi przedstawiciele miejscowej elity, wysocy urzędnicy i profesorowie związani z uniwersytetem we Franeker.
Na początku XIX wieku cały kompleks przypominał już prawdziwy majątek ziemski. W 1814 roku obok średniowiecznej wieży znajdowały się dwa skrzydła mieszkalne, dom letni, stajnia, sad i park. Z niewielkiej warownej wieży powstała więc reprezentacyjna buitenplaats, wykorzystywana przez kolejne zamożne rodziny.
Co ciekawe, już w XIX wieku pojawił się tutaj zalążek muzeum. Jednym z późniejszych właścicieli był baron B.Th. van Heemstra, który od 1871 roku urządzał w budynku własną kolekcję muzealną. Nie uratowało to jednak wieży przed pogarszającym się stanem technicznym. Pod koniec XIX wieku Schierstins była mocno zaniedbana, porośnięta bluszczem i na tyle zniszczona, że realnie rozważano jej rozbiórkę.
I tutaj niewiele brakowało, żeby dzisiaj nie było czego oglądać.
Budynek uratowało Fries Genootschap, które doprowadziło do restauracji zakończonej w 1906 roku. Dzięki temu średniowieczna konstrukcja przetrwała, choć dostała nową funkcję. Przez kolejne dziesięciolecia działał tutaj między innymi urząd pocztowy. Poczta korzystała ze Schierstins mniej więcej do 1960 roku.
W latach 60. przeprowadzono kolejną restaurację. Właścicielem była już gmina Dantumadeel, która zdecydowała się nadać obiektowi funkcję publiczną. Najpierw działało tutaj muzeum połączone z salą rady i miejscem ślubów, a później budynek przekształcono w centrum kulturalno-historyczne.
Dzisiaj można wejść do wnętrza średniowiecznej wieży i zobaczyć stałą ekspozycję „Het laatste Friese torenkasteel”, poświęconą historii stinsen i samej Schierstins. W budynku działa także pokój poświęcony pisarzowi Theunowi de Vriesowi, który urodził się w Feanwâlden. Na piętrach organizowane są również wystawy czasowe obejmujące malarstwo, fotografię, ceramikę, tekstylia i inne dziedziny sztuki.
Fajne jest to, że nie zwiedza się tutaj jedynie zwykłej ekspozycji urządzonej w przypadkowym budynku. Sam obiekt jest najważniejszym eksponatem. Grube ceglane ściany, małe otwory, układ kolejnych kondygnacji i proporcje wieży pozwalają łatwo zauważyć, że pierwotnie nie była to elegancka rezydencja, tylko miejsce przygotowane przede wszystkim do obrony.
Schierstins ma również spore znaczenie w skali całego kraju. Jest jedynym zachowanym wolnostojącym średniowiecznym obiektem obronnym tego typu we Fryzji, a Visit Wadden określa ją dodatkowo jako jedyną wolnostojącą średniowieczną wieżę obronną na północ i wschód od IJssel.
Nie jest to ogromny zamek, który zajmie pół dnia. Cała wartość miejsca tkwi raczej w autentyczności i rzadkości. Większość fryzyjskich stinsen zniknęła, została rozebrana albo wchłonięta przez późniejsze pałace i dwory. Tutaj nadal stoi średniowieczny rdzeń, który pozwala zobaczyć, jak mogły wyglądać takie budowle zanim przekształciły się w dużo bardziej reprezentacyjne rezydencje.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK