NATURA - DE LUTTE
Lutterzand – spacer nad rzeką Dinkel
Jedno z najpiękniejszych miejsc Twente. Rzeka Dinkel tworzy tu ostre zakola, podmywa wysokie piaszczyste brzegi i płynie między lasem, wydmami śródlądowymi oraz małymi plażami.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
Lutterzand koło De Lutte to jedno z tych miejsc, które potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż typowy holenderski krajobraz. Zamiast prostych kanałów, równych wałów i płaskich pól jest tutaj naturalnie wijąca się rzeka Dinkel, wysokie piaszczyste brzegi, odsłonięte korzenie drzew, las sosnowy i niewielkie plaże ukryte pomiędzy zakolami. W niektórych miejscach rzeka podmywa brzeg tak mocno, że powstają strome ściany z jasnego piasku, przez co całość momentami bardziej przypomina niewielki rzeczny kanion niż spokojną dolinę w Overijssel.
Najważniejszą częścią krajobrazu jest oczywiście Dinkel. To jedna z niewielu holenderskich rzek, które na części swojego biegu nadal mogą naturalnie meandrować. Nie została tutaj zamknięta pomiędzy prostymi betonowymi brzegami. Woda sama wybiera drogę, zjadając piasek po zewnętrznej stronie zakrętów i odkładając go po wewnętrznej.
Dzięki temu Lutterzand cały czas powoli się zmienia.
Tam, gdzie nurt uderza mocniej, powstają charakterystyczne strome brzegi. Drzewa stojące kilka metrów wyżej z czasem tracą ziemię spod korzeni, część przewraca się do wody, a rzeka po latach może przesunąć swoje koryto. Kilkadziesiąt metrów dalej nurt uspokaja się i odkłada piasek, tworząc płytkie brzegi i niewielkie plaże.
Najlepiej widać to przy słynnej Groene Staart, po twentsku nazywanej Greun’n Stet. Dinkel wykonuje tutaj zakręt o niemal 180 stopni. Po zewnętrznej stronie znajdują się wysokie piaszczyste skarpy, a po wewnętrznej bardziej wilgotne łąki nadrzeczne z charakterystyczną roślinnością. To właśnie ten fragment najczęściej pojawia się na zdjęciach z Lutterzand.
Dookoła rzeki rozciąga się las, ale nie jest to jednolita ściana drzew. Pomiędzy sosnami i drzewami liściastymi pojawiają się fragmenty otwartego piasku, dawne wydmy śródlądowe oraz bardziej wilgotne obniżenia terenu. W kilku miejscach sosny rosną praktycznie na samym skraju urwiska. Korzenie wystają z piasku, a poniżej spokojnie płynie brunatna Dinkel.
Kolor wody może początkowo wyglądać trochę dziwnie. Nie oznacza jednak zanieczyszczenia – wpływają na niego naturalne związki organiczne wypłukiwane z gleby i roślinności. W połączeniu z jasnym piaskiem i zielonym lasem daje to bardzo charakterystyczny krajobraz.
Po Lutterzand prowadzi kilka krótkich tras spacerowych.
Najłatwiejsza jest oznaczona na żółto Dinkelroute o długości około 2,8 km. Zaczyna się przy Paviljoen Lutterzand i prowadzi przede wszystkim wzdłuż rzeki oraz jej stromych brzegów. Staatsbosbeheer poleca ją również rodzinom z małymi dziećmi. Przy ciepłej pogodzie na płytkich fragmentach Dinkel można wejść stopami do wody albo obserwować małe zwierzęta wodne.
Druga ciekawa opcja to pomarańczowa Stuifzandroute licząca około 3,7 km. Ta prowadzi przez bardziej piaszczystą część terenu i właśnie w okolice Groene Staart. Po drodze dobrze widać kontrast pomiędzy stromym brzegiem na zewnętrznym zakolu rzeki a zielonymi łąkami po drugiej stronie.
Nie trzeba jednak trzymać się wyłącznie jednej pętli. Ścieżek jest więcej i spokojnie można połączyć kilka fragmentów w dłuższy spacer. Najciekawsze są zwykle właśnie te odcinki biegnące blisko Dinkel, gdzie co chwilę odsłania się kolejny zakręt, piaszczysta skarpa albo mała plaża.
Lutterzand jest też dobrym miejscem do obserwowania ptaków.
Nad Dinkel można spotkać między innymi zimorodka i pliszkę górską. Oba gatunki lubią właśnie takie środowisko – czystą płynącą wodę, strome brzegi i drzewa rosnące bezpośrednio nad rzeką. Zimorodek wykorzystuje piaszczyste ściany również do zakładania nor lęgowych.
Latem miejsce nabiera trochę innego charakteru. Na spokojniejszych fragmentach pojawiają się ludzie siedzący nad wodą, dzieci brodzące po płytkiej Dinkel i rowerzyści zatrzymujący się przy rzece. Nie jest to jednak typowe kąpielisko z ratownikiem i dużą plażą. Rzeka pozostaje naturalnym ciekiem, więc głębokość, prąd oraz układ brzegu mogą się zmieniać.
Jesienią robi się znacznie spokojniej. Kolory lasu świetnie kontrastują wtedy z jasnym piaskiem, a przy wyższym stanie wody łatwiej zobaczyć, jak mocno Dinkel pracuje nad brzegami. Po intensywnych opadach niektóre fragmenty ścieżek mogą być mokre albo bardziej śliskie.
Zimą z kolei Lutterzand odsłania dużo więcej samego kształtu terenu. Kiedy liści jest mniej, dobrze widać kolejne tarasy, stare zakola i różnice wysokości pomiędzy lasem a korytem rzeki.
Cały obszar jest częścią terenów zarządzanych przez Staatsbosbeheer. Można spacerować po oznaczonych trasach, a psy są dozwolone na smyczy. W Lutterzand znajduje się też wydzielony teren, gdzie można spuścić psa ze smyczy.
Najwygodniejszym punktem startowym jest parking przy Paviljoen Lutterzand. To właśnie tutaj rozpoczynają się najpopularniejsze krótkie trasy i stąd szybko dochodzi się nad Dinkel.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK