Ciekawe Miejsca w Holandii

WIDOKI - ENSCHEDE

Wieża widokowa Vliegbasis Twenthe

13-metrowa wieża na dawnej Vliegbasis Twenthe pod Enschede. Z góry widać pas startowy, schronohangary F-16, bunkry i przyrodę, która przejęła teren po wojsku.

WidokiArchitekturaHistoriaDarmoweWieża widokowa

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Uitkijktoren Vliegbasis Twenthe stoi w miejscu, które przez dziesięciolecia było niedostępne dla zwykłych spacerowiczów. Dawna baza lotnicza pod Enschede funkcjonowała najpierw jako lotnisko cywilne, później została rozbudowana przez Niemców podczas II wojny światowej, a po wojnie ponownie trafiła w ręce holenderskiego wojska. Dopiero po zamknięciu bazy w 2008 roku część ogromnego terenu zaczęto stopniowo udostępniać mieszkańcom. Dzisiaj można tutaj chodzić i jeździć rowerem pomiędzy dawnymi obiektami wojskowymi, a najlepszą ogólną perspektywę daje właśnie 13-metrowa wieża widokowa.

Konstrukcję otwarto w 2018 roku. Nieprzypadkowo postawiono ją dokładnie w miejscu, gdzie przed wojną znajdowała się stara wieża kontroli lotów należąca do lotniska uruchomionego w 1931 roku. Nowa wieża ma więc również około 13 metrów wysokości, czyli mniej więcej tyle samo co jej historyczna poprzedniczka. Platforma widokowa znajduje się na wysokości około 12 metrów.

Projekt nie przypomina klasycznej drewnianej wieży. Konstrukcja ma formę pionowego cylindra wykonanego ze stali, częściowo otwartego, a częściowo osłoniętego. Projektanci porównywali ją do rozwiniętej serpentyny. Kolejne fragmenty obudowy zostały celowo otwarte na różnych wysokościach tak, żeby podczas wspinania się schodami kierować wzrok na konkretne elementy dawnej bazy.

To właśnie jest tutaj najciekawsze. Nie chodzi wyłącznie o dotarcie na samą górę. Już podczas wejścia można przez otwory wypatrywać bunkrów, dawnych schronów dla samolotów, fragmentów infrastruktury wojskowej i starego pasa startowego. Na jednym z poziomów perspektywa została nawet dobrana mniej więcej do wysokości, z której pilot F-16 patrzyłby z kabiny podczas poruszania się po lotnisku.

Na dole znajduje się tablica z archiwalnymi zdjęciami i informacjami o historii Vliegbasis Twenthe. Wskazuje również, na co warto zwrócić uwagę na poszczególnych wysokościach wieży. Dzięki temu konstrukcja działa trochę jak pionowa ścieżka edukacyjna, a nie tylko schody zakończone platformą.

Historia lotniska zaczęła się w 1931 roku jako cywilnego vliegveld. Wszystko zmieniło się po niemieckiej inwazji w 1940 roku. Luftwaffe zajęła teren i ogromnie go rozbudowała. Powstały nowe pasy startowe, drogi kołowania, hangary, bunkry, stanowiska obrony przeciwlotniczej oraz liczne budynki rozmieszczone w otaczających lasach. Niemcy starali się przy tym maskować część infrastruktury, żeby z powietrza wyglądała mniej jak duża baza wojskowa.

Po wojnie obiekt przeszedł pod kontrolę Holandii i przez kolejne dekady był jedną z ważnych baz Koninklijke Luchtmacht. Stacjonowały tutaj między innymi samoloty odrzutowe, a później F-16. Wokół pasa powstały charakterystyczne betonowe shelters, czyli wzmocnione schronohangary mające chronić maszyny w przypadku ataku.

Dzisiaj część tych obiektów nadal stoi i właśnie z wieży najlepiej widać, jak ogromny był cały kompleks. Pas startowy ciągnie się przez otwarty teren, pomiędzy zielenią pojawiają się betonowe schrony i dawne drogi techniczne, a w dalszych częściach ukryte są pozostałości jeszcze starszych niemieckich instalacji.

Po zamknięciu wojskowej bazy w 2008 roku teren zaczął się jednak szybko zmieniać. Część przeznaczono na obecne Twente Airport i Technology Base, natomiast około 130 hektarów dawnego lotniska przekształcono w obszar przyrodniczy udostępniony spacerowiczom i rowerzystom.

I właśnie przyroda jest tutaj drugą dużą niespodzianką. Otwarte trawiaste powierzchnie lotniska przez lata były regularnie koszone, między innymi dlatego, żeby nie przyciągać dużych ptaków mogących zagrażać samolotom. Gleba stawała się dzięki temu coraz bardziej uboga w składniki odżywcze, co stworzyło dobre warunki dla wielu rzadkich roślin łąkowych.

Po odejściu wojska teren zaczął jeszcze mocniej żyć własnym rytmem. Wiosną i latem otwarte powierzchnie potrafią zmienić się w morze kwiatów. Występuje tu między innymi stekelbrem, czyli kolcolist, a nad trawami można obserwować wiele motyli. Jednym z najbardziej charakterystycznych ptaków jest veldleeuwerik – skowronek, którego śpiew słychać wysoko nad otwartą przestrzenią.

Na dawnej bazie zachowały się również niewielkie zbiorniki wodne, z których część powstała w lejach po bombach. To kolejny przykład tego, jak militarna historia z czasem została przejęta przez przyrodę.

Podczas spaceru warto poszukać też innych pozostałości lotniska. Niedaleko znajdują się dawne zbiorniki paliwa przekształcone w instalację Parallax, rozebrany hangar wykorzystany w projekcie Doppler, stare wartownie, betonowe elementy infrastruktury oraz pozostałości niemieckiego stanowiska dowodzenia określanego jako Gefechtsstand.

Całość najlepiej zwiedzać pieszo albo rowerem. Przez teren prowadzą wyznaczone trasy i trzeba się ich trzymać, ponieważ część dawnej bazy nadal nie jest swobodnie dostępna. Niektóre fragmenty są też okresowo zamykane ze względu na sezon lęgowy ptaków.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗