Ciekawe Miejsca w Holandii

NIETYPOWE - VAALS

Trójstyk granic w Vaals

W Vaals można w kilka kroków przejść przez Holandię, Belgię i Niemcy. Punkt styku granic otaczają las, wieże widokowe i trasy spacerowe.

NietypoweWidokiSpacerDla dzieciAktywnieDarmoweWieża widokowa
Trójstyk granic w Vaals
W naszej kolekcjiTrójstyk granic w Vaals

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Drielandenpunt znajduje się na Vaalserbergu, tuż obok miejscowości Vaals. To tutaj stykają się granice Holandii, Belgii i Niemiec. Miejsce oznaczono kamiennym słupem granicznym, wokół którego można w kilka chwil przejść przez wszystkie trzy państwa. Bez kontroli, kolejek i pieczątek w paszporcie – wystarczy zrobić kilka kroków.

Vaalserberg wznosi się na wysokość około 322 metrów nad poziomem morza. W porównaniu z Alpami nie brzmi to szczególnie imponująco, ale w kraju kojarzonym z płaskimi polderami i terenami leżącymi poniżej poziomu morza jest to już całkiem solidna góra. Dokładniej: najwyższy punkt europejskiej części Holandii. Najwyższy punkt całego kraju znajduje się na karaibskiej wyspie Saba.

Samo spotkanie trzech granic jest ciekawe, ale najlepsza historia zaczyna się wtedy, gdy dowiemy się, że kiedyś miejsce to nazywano Vierlandenpunt – punktem czterech granic.

Tym czwartym terytorium było Neutralne Moresnet, niewielki skrawek ziemi utworzony po wojnach napoleońskich. Prusy i Królestwo Niderlandów nie potrafiły dojść do porozumienia, komu powinien przypaść ten obszar. Powodem sporu była przede wszystkim cenna kopalnia cynku. Zamiast dalej się kłócić, utworzono neutralne terytorium zarządzane wspólnie przez obie strony.

Po uzyskaniu niepodległości przez Belgię sytuacja stała się jeszcze ciekawsza. Przez dziesięciolecia na Vaalserbergu spotykały się granice Holandii, Belgii, Prus i Neutralnego Moresnetu. Śladem tamtych czasów jest nazwa drogi prowadzącej na wzgórze – Viergrenzenweg, czyli Droga Czterech Granic.

Moresnet miało zaledwie kilka kilometrów kwadratowych, ale przyciągało ludzi niskimi podatkami i nietypowym statusem. Gdy kopalnia zaczęła tracić znaczenie, pojawił się nawet pomysł przekształcenia terytorium w pierwsze na świecie państwo, którego językiem urzędowym byłoby esperanto. Planowano nazwać je Amikejo, co w esperanto oznacza „miejsce przyjaźni”. Pomysł nigdy nie został w pełni zrealizowany, a po I wojnie światowej teren przyłączono do Belgii.

Dziś na wzgórzu można wejść na wieżę widokową i spojrzeć jednocześnie na krajobrazy trzech państw. Wokół prowadzą leśne szlaki spacerowe, a różnice wysokości sprawiają, że okolica zupełnie nie przypomina typowej Holandii. Jest tu także duży labirynt, który szczególnie dobrze sprawdza się podczas rodzinnej wycieczki.

Sam punkt graniczny można zobaczyć bezpłatnie. Dodatkowe atrakcje, takie jak wieża lub labirynt, mogą wymagać biletu. Jeśli nie chcecie tylko zrobić zdjęcia przy słupie i od razu wracać, warto przeznaczyć trochę czasu na spacer po okolicznych lasach. Drielandenpunt jest fajną ciekawostką geograficzną, ale dopiero historia zaginionego „czwartego kraju” sprawia, że miejsce naprawdę zostaje w pamięci.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗