NATURA - HERKENBOSCH
Park Narodowy De Meinweg
De Meinweg to lasy, wrzosowiska, mokradła i zaskakująco dużo wzniesień jak na Holandię. Przez park prowadzą piaszczyste ścieżki i oznakowane trasy idealne na dłuższy spacer.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
Nationaal Park De Meinweg leży na wschód od Roermond, tuż przy granicy z Niemcami, i jest jednym z tych miejsc, które szybko przypominają, że Holandia wcale nie wszędzie jest płaska.
Podczas jednego spaceru można przejść przez gęsty las, wyjść na otwarte wrzosowiska, zejść w stronę mokradeł i chwilę później znowu wspinać się piaszczystą ścieżką. Teren wyraźnie faluje, pojawiają się strome przejścia i różnice wysokości dochodzące łącznie do około 50 metrów. Jak na holenderskie warunki naprawdę da się to poczuć w nogach.
Skąd te wzniesienia?
De Meinweg leży na charakterystycznym krajobrazie tarasowym. Przez tysiące lat teren kształtowały dawne rzeki Ren i Moza, a swoje dołożyły również ruchy skorupy ziemskiej. Powstały trzy wyraźne poziomy terenu oddzielone bardziej stromymi zboczami. W poprzek przecinają je doliny strumieni Rode Beek i Boschbeek.
Dzięki temu nie jest to zwykły las, przez który idzie się kilka kilometrów praktycznie takim samym krajobrazem.
Raz jesteś pomiędzy sosnami, później wchodzisz na szerokie wrzosowisko, pojawiają się niewielkie zbiorniki wodne i mokradła, a za kolejnym zakrętem znowu zaczyna się las. Staatsbosbeheer opisuje De Meinweg właśnie jako mieszankę lasów, wrzosowisk, strumieni i terenów podmokłych.
Najlepiej poznawać park pieszo. Jest tutaj sporo oznakowanych tras, więc można dobrać spacer do tego, ile macie czasu.
Jedną z prostszych propozycji jest Hooibaanroute – 4,8 km, prowadząca przez sosnowe lasy. Ciekawostką jest to, że część tych drzew sadzono kiedyś z myślą o drewnie potrzebnym w kopalniach.
Jest również krótka Brandwandeling – 3,5 km. Trasa prowadzi przez las i wrzosowiska, na których nadal można zobaczyć ślady ogromnego pożaru z 2020 roku.
Ale w De Meinweg spokojnie można też przyjechać bez planowania konkretnej trasy. Sieć dróg i ścieżek jest na tyle duża, że park nadaje się zarówno na godzinny spacer, jak i na kilka godzin chodzenia po lesie i wrzosowiskach. Staatsbosbeheer wręcz opisuje to jako miejsce, gdzie można przez długi czas wędrować, nie spotykając nikogo po drodze.
Jest jeszcze jeden mieszkaniec, z którego De Meinweg jest szczególnie znany – żmija zygzakowata.
To jeden z najważniejszych obszarów występowania tego gatunku w Holandii. Żmije są jadowite, ale bardzo płochliwe i zwykle uciekają przed człowiekiem. Największą szansę na zobaczenie ich jest wiosną, kiedy wygrzewają się na słońcu. Oczywiście najlepiej obserwować je z dystansu i nie schodzić ze ścieżki tylko po to, żeby zrobić zdjęcie.
De Meinweg fajnie wygląda również pod koniec lata, kiedy zakwitają wrzosowiska. Wtedy otwarte fragmenty parku robią się fioletowe i zupełnie zmieniają charakter.
Można tutaj również jeździć na rowerze po przeznaczonych do tego trasach, a ścieżki rowerowe łączą się z holenderską siecią knooppunten. Dla osób z ograniczoną mobilnością przygotowano także około 2-kilometrową trasę, częściowo utwardzoną, prowadzącą obok lasu, wrzosowisk i pól.
Z psem również można przyjechać, ale musi być prowadzony na smyczy. Park jest dostępny przez cały rok, przy czym zawsze warto zwracać uwagę na aktualne oznaczenia przy wejściach i ewentualne czasowe ograniczenia.
De Meinweg najlepiej pasuje osobom, które nie szukają jednej atrakcji do zobaczenia i powrotu do samochodu. Tutaj atrakcją jest sama trasa – piaszczyste drogi, las, wrzosowiska, mokradła i teren, który co chwilę wygląda trochę inaczej.
Jeżeli macie ochotę na porządny spacer w naturze i miejsce wyraźnie inne od typowego płaskiego holenderskiego krajobrazu, Nationaal Park De Meinweg zdecydowanie warto zapisać.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK