Ciekawe Miejsca w Holandii

ARCHITEKTURA - ROERMOND

Kościół Munsterkerk w Roermond

Jedna z najważniejszych romańskich świątyń Holandii. XIII-wieczna bazylika kryje grobowiec swoich fundatorów, a jej cztery wieże są efektem głośnej przebudowy Cuypersa.

ArchitekturaHistoriaCitytripNa deszcz
Kościół Munsterkerk w Roermond
W naszej kolekcjiKościół Munsterkerk w Roermond

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Munsterkerk stoi przy Munsterplein w samym centrum Roermondu i z czterema wysokimi wieżami wygląda trochę jak niewielka katedra. Oficjalnie jest to Onze Lieve Vrouwe Munsterkerk, a słowo „munster” pochodzi od łacińskiego monasterium, czyli klasztoru. Kościół był bowiem częścią dużego żeńskiego opactwa cysterskiego założonego na początku XIII wieku. Z całego kompleksu klasztornego do naszych czasów przetrwała właściwie tylko świątynia.

Opactwo powstało około 1218 roku z inicjatywy hrabiego Gerarda van Gelre, który chciał stworzyć tutaj również miejsce pochówku dla swojej rodziny. Ostatecznie pod centralną kopułą spoczęli sam Gerard i jego żona Margaretha van Brabant. Ich XIII-wieczny kamienny grobowiec nadal stoi dokładnie w centrum kościoła. Leżące obok siebie postacie małżonków należą do najstarszych tego rodzaju przedstawień nagrobnych w tej części Europy, a lokalne materiały określają monument nawet jako najstarszy europejski grobowiec przedstawiający małżeństwo razem.

Sam budynek powstawał etapami przez sporą część XIII wieku, dlatego dobrze widać przejście pomiędzy romanizmem i gotykiem. Od strony wschodniej najbardziej rzucają się w oczy zaokrąglone absydy, rzędy niewielkich arkad i masywne wieże typowe dla architektury znad Renu. Wnętrze jest znacznie lżejsze, niż sugerują grube mury oglądane z zewnątrz. Galerie nad nawami bocznymi, wysokie sklepienia i duże okna sprawiają, że świątynia nie przypomina ciężkiej kamiennej fortecy.

Munsterkerk miała sporo szczęścia, ale nie wychodziła z kolejnych stuleci bez obrażeń. Podczas wielkiego pożaru Roermondu w 1665 roku została poważnie uszkodzona. Później otrzymała między innymi barokową wieżę dzwonniczą ukończoną w 1716 roku oraz inne elementy, które zmieniły jej średniowieczny wygląd. Gdy w XIX wieku zainteresowano się ratowaniem coraz bardziej zaniedbanej budowli, do pracy trafił młody architekt z Roermondu - Pierre Cuypers, późniejszy projektant Rijksmuseum i dworca Amsterdam Centraal.

I wtedy zaczęła się jedna z ciekawszych konserwatorskich awantur w Holandii. Cuypers nie chciał jedynie naprawić murów. Uznał, że ciężkie średniowieczne fundamenty po zachodniej stronie wskazują, iż pierwotni budowniczowie planowali tam dwie duże wieże, których nigdy nie ukończono. Postanowił więc dokończyć ich zamiar kilkaset lat później. Miejscowy historyk i notariusz Charles Guillon protestował, argumentując, że Cuypers tworzy część kościoła, która nigdy wcześniej nie istniała. Spór dotarł nawet do słynnego francuskiego architekta Eugène'a Viollet-le-Duca, który poparł pomysł Cuypersa.

W czasie wielkiej restauracji prowadzonej w drugiej połowie XIX wieku zniknęła barokowa dzwonnica, przebudowano wschodnie wieże, a od zachodu pojawiły się dwie wysokie wieże tworzące dzisiejszą fasadę. Cuypers mocno zmienił również wnętrze, dodając neogotyckie dekoracje i kolorowe malowidła. Kilkadziesiąt lat później konserwatorzy uznali jednak, że poszedł za daleko. Podczas kolejnej restauracji w latach 1959-1964 znaczną część jego neogotyckiego wystroju usunięto, próbując ponownie wydobyć średniowieczny charakter wnętrza. Munsterkerk jest więc całkiem dobrym przykładem tego, jak przez sto lat potrafi zmienić się odpowiedź na pytanie: „jak właściwie powinno się odnawiać zabytki?”.

Jeszcze dziwniejsza historia dotyczy dawnego klasztoru. Opactwo rozwiązano pod koniec XVIII wieku, a jego budynki później wykorzystywano między innymi jako więzienie i koszary. W 1924 roku zdecydowano się je rozebrać, żeby odsłonić kościół i stworzyć wokół niego bardziej reprezentacyjną przestrzeń. Przed rozbiórką grupa ekspertów miała obejrzeć zabudowania, ale nie udało im się wejść do środka, ponieważ... ktoś zapomniał klucza. Mimo tego zgodę na rozbiórkę wydano. Dopiero gdy mury zaczęły znikać, odkryto zachowane XIII-wieczne elementy klasztoru, w tym stare kolumny i konstrukcję dachową. Było już za późno, żeby uratować całość.

Kościół dostał jeszcze jeden mocny cios 13 kwietnia 1992 roku, kiedy w okolicach Roermondu wystąpiło najsilniejsze znane trzęsienie ziemi w Holandii. Munsterkerk została uszkodzona i konieczna była kolejna restauracja, przeprowadzona w latach 1993-1994. Dzisiejszy wygląd jest więc mieszanką prawdziwego XIII wieku, późniejszych przebudów, XIX-wiecznej wizji Cuypersa i napraw wykonanych już pod koniec XX wieku.

W środku warto przede wszystkim podejść do grobowca Gerarda i Margarethy, później obejść centralną część pod kopułą i spojrzeć na architekturę chóru. Zachowało się też sporo starszego wyposażenia, między innymi rzeźby, ołtarz z XVI wieku, XVIII-wieczna chrzcielnica oraz inne przedmioty wpisane razem z kościołem do rejestru zabytków.

Munsterkerk warto również obejść dookoła. Od strony Munsterplein najbardziej rzucają się w oczy wieże dodane przez Cuypersa, natomiast od tyłu lepiej widać romańskie absydy i charakterystyczne rzędy małych arkad. I dopiero wtedy można zauważyć, że kościół, który wygląda jak jedna spójna średniowieczna budowla, jest w rzeczywistości wynikiem pon

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗