Ciekawe Miejsca w Holandii

NATURA - ROTTERDAM

Dakpark – park na dachu w Rotterdamie

Jeden z największych parków dachowych w Europie. Ma około 1,2 km długości i leży 9 metrów nad ulicą, nad sklepami i parkingiem, z widokiem na Rotterdam-West i port.

NaturaArchitekturaSpacerDarmowe
Dakpark – park na dachu w Rotterdamie
W naszej kolekcjiDakpark – park na dachu w Rotterdamie

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Dakpark Rotterdam to jeden z tych projektów, które bardzo pasują do miasta kombinującego z przestrzenią, gdzie tylko się da. Zamiast budować kolejny zwykły park na ziemi, zrobiono go na dachu długiego kompleksu handlowego i parkingu. Efekt to zielony pas ciągnący się przez około 1,2 kilometra, położony mniej więcej 9 metrów nad poziomem ulicy. Na dole są sklepy, ruch samochodowy i typowa zabudowa Rotterdam-West, a kilka minut później można chodzić po trawie, siedzieć pod pergolą albo patrzeć ponad dachami w stronę portu.

Dakpark leży pomiędzy Marconiplein a Hudsonplein, wzdłuż Vierhavenstraat. To właśnie położenie robi dużą różnicę. Z jednej strony widać dzielnice Bospolder i Tussendijken, z drugiej przemysłowe i portowe fragmenty miasta. Nie jest to więc romantyczny park ukryty od świata. Cały czas czuć, że jest się w Rotterdamie, tylko oglądanym kilka metrów wyżej.

Powstanie parku było mocno związane z przebudową tej części miasta. W miejscu dawnej infrastruktury kolejowej i przemysłowej pojawił się długi kompleks handlowy znany dziś jako Bigshops Parkboulevard, a jego ogromny dach postanowiono wykorzystać jako przestrzeń publiczną. Pomysł nie był jednak narzucony wyłącznie przez architektów i deweloperów. Bardzo dużą rolę odegrali sami mieszkańcy okolicznych dzielnic, którzy przez lata uczestniczyli w planowaniu i walczyli o to, żeby na dachu faktycznie powstał pełnoprawny park, a nie tylko dekoracyjna zieleń.

To właśnie lokalna społeczność nadal mocno wpływa na charakter miejsca. Stichting Dakpark powstała z inicjatywy mieszkańców i do dziś razem z wolontariuszami zajmuje się częścią zieleni, organizuje warsztaty i prowadzi Buurttuin, czyli sąsiedzki ogród znajdujący się na dachu. Są tam grządki warzywne, drzewa i krzewy owocowe, mały teren gospodarski, kury, a okresowo również owce. Dzięki temu park nie wygląda jak idealnie wypolerowany projekt miejski, tylko miejscami naprawdę żyje własnym życiem.

Na całej długości rozmieszczono kilka różnych ogrodów i stref wypoczynku. Są pergole, szerokie trawniki, bardziej naturalne rabaty, drzewa, krzewy i miejsca do siedzenia. Latem popularna jest watertrap, czyli szerokie schody z wodą, gdzie dzieci mogą się bawić i ochłodzić. Są również place zabaw, miejsca do piknikowania, przestrzeń na grilla oraz duży teren rekreacyjny.

Ciekawie rozwiązano także sam dostęp. Od strony dzielnicy na dach prowadzi wiele wejść, schodów i pochyłych ścieżek. Dzięki temu park nie ma jednej głównej bramy – można wejść praktycznie z kolejnych ulic leżących wzdłuż całego kompleksu. Z drugiej strony, od Vierhavenstraat, dostęp jest bardziej związany ze sklepami i parkingiem znajdującymi się pod parkiem.

Najbardziej interesujący jest jednak sam fakt, że podczas spaceru właściwie nie czuje się, że pod nogami znajduje się ogromny budynek. Warstwa ziemi jest wystarczająco gruba, żeby rosły tutaj normalne drzewa i krzewy, są duże połacie trawy i ogród społeczny. Dopiero kiedy podejdzie się bliżej krawędzi albo spojrzy w dół na Vierhavenstraat, wraca świadomość, że cały krajobraz został zbudowany na konstrukcji dachu.

Z wysokości około dziewięciu metrów nie dostaje się panoramy jak z Euromastu, ale widok jest zaskakująco szeroki. Widać fragmenty portu, Marconiplein, zabudowę Rotterdam-West i charakterystyczne przemysłowe otoczenie Merwe-Vierhavens. Szczególnie w zachodniej części parku dobrze czuć przejście między dzielnicą mieszkalną a terenami portowymi.

Dakpark jest też ciekawym przykładem tego, jak Rotterdam próbuje rozwiązywać problem braku zielonej przestrzeni. W gęsto zabudowanym mieście każdy większy kawałek gruntu jest bardzo cenny, więc dachy coraz częściej traktowane są jako dodatkowa powierzchnia dla ogrodów, retencji wody czy rekreacji. Tutaj zrobiono to na naprawdę dużą skalę – miasto określa Dakpark jako największy publiczny park dachowy w Europie.

Warto jednak mieć dobre oczekiwania. To nie jest atrakcja typu „wow” na pięć minut ani spektakularny punkt widokowy. Dakpark jest przede wszystkim normalnym parkiem miejskim, tylko zbudowanym w bardzo nietypowym miejscu. Najlepiej wypada podczas spokojnego spaceru, pikniku albo jako przystanek przy zwiedzaniu zachodniej części Rotterdamu.

Jeśli jesteście z dziećmi, można spokojnie zostać dłużej ze względu na place zabaw i watertrap. Jeśli bardziej interesuje Was architektura i urbanistyka, najciekawsze będzie przejście całego parku i obserwowanie, jak przestrzeń zmienia się od bardziej portowego Marconiplein po część przy Hudsonstraat.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗