NIETYPOWE - DELFZIJL
Muzeum i akwarium w Delfzijl
Akwarium morskie urządzone w bunkrze z II wojny światowej, północny hunebed Holandii, historia portu, żeglugi i Delfzijl oraz ogromna kolekcja muszli z całego świata.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
MuzeeAquarium Delfzijl to miejsce, które trudno wrzucić do jednej szufladki. Z jednej strony mamy tutaj akwarium morskie z rybami z Morza Wattowego i Północnego, z drugiej archeologię, geologię, historię portowego Delfzijl, stare modele statków, ogromną kolekcję muszli i jeszcze prawdziwy bunkier z II wojny światowej.
I właśnie w tym bunkrze znajduje się akwarium.
Nie jest to więc typowe duże oceanarium z tunelami i rekinami pływającymi nad głową. Tutaj klimat jest bardziej lokalny. Chodzi przede wszystkim o pokazanie tego, co naprawdę żyje w wodach bezpośrednio obok Delfzijl – w Waddenzee i Morzu Północnym. Zbiorniki urządzono w oryginalnym bunkrze amunicyjnym z czasów II wojny światowej, co samo w sobie daje tej części muzeum zupełnie inny charakter niż klasycznej sali z akwariami.
W środku można zobaczyć różne gatunki ryb występujące w północnych wodach Holandii i przy okazji lepiej zrozumieć, jak wygląda życie w pozornie szarym i pustym Morzu Wattowym.
Ale po wyjściu z części akwariowej zaczyna się właściwie kilka kolejnych muzeów.
Jedna część poświęcona jest historii naturalnej. Są minerały, skały, skamieniałości i prezentacja pokazująca budowę Ziemi. Można zobaczyć między innymi fluorescencyjne minerały oraz różne ślady dawnego życia zachowane w skałach.
Największe wrażenie robi jednak kolekcja muszli.
Muzeum przez lata zgromadziło naprawdę ogromny zbiór egzemplarzy z całego świata. Są zwykłe muszle spotykane na holenderskich plażach, ale też znacznie bardziej egzotyczne okazy. Największym eksponatem jest doopvontschelp, czyli olbrzymia małża o średnicy około jednego metra i wadze około 200 kilogramów.
Kolejna część prowadzi jeszcze dalej w przeszłość.
W sali archeologicznej stoi najbardziej na północ położony hunebed w Holandii. Został znaleziony w pobliżu Delfzijl i jest jednym z najciekawszych eksponatów całego muzeum. Wokół niego pokazano przedmioty związane z ludźmi żyjącymi na tych terenach tysiące lat temu oraz materiały pokazujące, jak mógł wyglądać ich krajobraz.
Dalej pojawiają się znaleziska z okresu rzymskiego i średniowiecza.
Są między innymi stare przedmioty codziennego użytku, a nawet średniowieczne buty, które po setkach lat spędzonych w ziemi nadal można bez problemu rozpoznać. Ta część dobrze pokazuje, że okolice Delfzijl były zamieszkiwane i wykorzystywane długo przed powstaniem współczesnego portu.
Duża część ekspozycji dotyczy też samego Delfzijl.
Dzisiaj miasto kojarzy się przede wszystkim z portem i przemysłem, ale przez wieki pełniło również ważną funkcję obronną. Było miastem-fortecą chroniącym śluzy i dostęp od strony morza. Z dawnych fortyfikacji niewiele już zostało, dlatego w muzeum przygotowano makietę pokazującą, jak wyglądało Delfzijl w czasach, kiedy otaczały je bastiony i umocnienia.
Ekspozycja prowadzi później przez okres francuski, II wojnę światową, odbudowę miasta i gwałtowny rozwój przemysłu po wojnie.
W połowie XX wieku zakładano nawet, że Delfzijl urośnie do około 50 tysięcy mieszkańców. Rozwój portu i dużych zakładów przemysłowych miał całkowicie zmienić charakter miasta. Ostatecznie rzeczywistość potoczyła się trochę inaczej, ale właśnie dzięki temu muzeum dobrze pokazuje, jak ambitne plany wiązano kiedyś z tym fragmentem Groningen.
Osobną częścią jest żegluga.
To w Delfzijl temat praktycznie obowiązkowy, bo historia miasta od zawsze była związana z morzem. W Wagenborgzaal znajduje się duża witryna z 24 modelami statków, a obok można zobaczyć materiały dotyczące nawigacji, komunikacji na morzu, pilotów portowych, szkoły morskiej i lokalnego przemysłu stoczniowego.
W 2026 roku muzeum dostało dodatkowo ciekawy eksponat – oryginalną sterówkę coastera Erebus.
Statek zbudowano w Groningen w 1950 roku i przez ponad 20 lat pływał po europejskich wodach przybrzeżnych. Po jego zezłomowaniu sterówkę uratowano i przez około pół wieku można ją było oglądać w Noordelijk Scheepvaartmuseum w Groningen. W 2026 roku przeniesiono ją do Delfzijl, gdzie znacznie lepiej pasuje do lokalnej historii portowej.
Ciekawy jest też rariteitenkabinet.
To trochę pozostałość po dawnym charakterze muzeum. MuzeeAquarium wywodzi się bowiem z kolekcji związanych z przedwojennym Museum voor Overzeesche Handelsbetrekkingen. Zachowały się z niego różne egzotyczne pamiątki przywożone przez marynarzy i handlarzy oraz dziwne obiekty przyrodnicze. W tej części można zobaczyć, jak z prywatnych zbiorów, morskich pamiątek i przypadkowych ciekawostek stopniowo powstało pełnoprawne muzeum.
To właśnie różnorodność jest największą zaletą MuzeeAquarium Delfzijl.
Można przyjść dla ryb, a skończyć przy hunebedzie. Można interesować się statkami i portem, a po chwili oglądać 200-kilogramową muszlę albo średniowieczne buty. Dzięki temu miejsce dobrze sprawdza się również przy gorszej pogodzie i z dziećmi, bo ekspozycja cały czas zmienia temat.
Muzeum regularnie organizuje też wystawy czasowe. W 2026 roku pojawiają się między innymi ekspozycje związane z morzem i historią regionu. Aktualne wystawy najlepiej sprawdzić bezpośrednio przed wizytą, bo program jest zmieniany kilka razy w roku.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK