Ciekawe Miejsca w Holandii

WIDOKI - TEXEL

Latarnia morska na Texel

Czerwona latarnia na północnym krańcu Texel. Po 118 schodach czeka widok na Morze Północne, Waddenzee i Vlieland, a wewnątrz zachowały się ślady ostrzału z 1945 roku.

WidokiNad wodąHistoriaArchitekturaWieża widokowa
Latarnia morska na Texel
W naszej kolekcjiLatarnia morska na Texel

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Vuurtoren Texel stoi na samym północnym krańcu wyspy, niedaleko De Cocksdorp, w miejscu gdzie spotykają się Morze Północne i Waddenzee. Czerwona wieża jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów Texel, ale warto tu przyjechać nie tylko po zdjęcie z plaży. Latarnia jest otwarta dla zwiedzających i można wejść niemal na samą górę.

Do pokonania jest 118 schodów i sześć kondygnacji. Windy nie ma, ale na górze czeka otwarta galeria widokowa około 47 metrów nad poziomem morza. Z jednej strony widać Morze Północne, z drugiej Waddenzee, na północy Vlieland i piaszczyste tereny Vliehors, a na południu wydmy Eierland i dalszą część Texel. Przy dobrej pogodzie widok jest naprawdę szeroki, bo w tej części wyspy praktycznie nic go nie zasłania.

Historia latarni zaczęła się dużo wcześniej niż turystyka na Texel. Wody wokół północnej części wyspy były niebezpieczne dla żeglugi i regularnie dochodziło tutaj do katastrof statków. Lokalny notariusz Johannes Ludovicus Kikkert przez około dziesięć lat zabiegał o budowę latarni. Udało się w 1864 roku, a światło po raz pierwszy zapalono 1 listopada. Projekt przygotował Quirinus Harder, architekt odpowiedzialny również za kilka innych holenderskich latarni.

Najciekawszy fragment historii wieży związany jest jednak z końcówką II wojny światowej. W kwietniu 1945 roku na Texel wybuchło powstanie gruzińskich żołnierzy służących wcześniej w niemieckiej armii. Walki były tak ciężkie, że czasami określa się je jako "wojnę w wojnie". Gruzini zajęli kompleks latarni, a Niemcy odpowiedzieli ostrzałem artyleryjskim z okolic Den Helder. Sama wieża została wtedy bardzo mocno uszkodzona.

Po wojnie nie rozebrano starej konstrukcji. Zamiast tego wokół uszkodzonej wieży zbudowano nową, szerszą ścianę. Dzięki temu w środku latarni nadal znajduje się fragment oryginalnej wieży z 1864 roku. Podczas zwiedzania można przejść pomiędzy starą i nową ścianą i zobaczyć zachowane dziury po pociskach z walk w 1945 roku. To sprawia, że Vuurtoren Texel jest czymś więcej niż zwykłym punktem widokowym.

Latarnia przez wiele lat była również normalnym miejscem pracy. Do 1990 roku obsługiwał ją zespół sześciu latarników pracujących na zmiany, a funkcje związane z bezpieczeństwem żeglugi zostały ostatecznie przejęte w 2003 roku przez Brandaris na Terschelling. Światło na Texel nadal działa i pozostaje ważnym punktem orientacyjnym na północnym krańcu wyspy.

Sama wizyta w wieży nie zajmuje pół dnia, dlatego najlepiej połączyć ją ze spacerem po północnej części Texel. Tuż obok są szerokie plaże, wydmy i szlaki prowadzące przez okolice Eierland. Można więc najpierw wejść na latarnię, zobaczyć z góry miejsce, w którym Morze Północne spotyka się z Waddenzee, a później zejść dokładnie w ten krajobraz.

Na wejście obowiązują bilety z przedziałem czasowym, które najlepiej kupić wcześniej online, ponieważ w wieży jednocześnie może przebywać ograniczona liczba osób. Ze względu na wąskie schody zalecane są normalne, dobrze trzymające się stopy buty. Psy i inne zwierzęta nie mogą wchodzić do środka.

Vuurtoren Texel warto więc potraktować jako połączenie trzech rzeczy - jednego z najlepszych widoków na wyspie, ciekawej historii żeglugi i bardzo namacalnego śladu ostatnich walk II wojny światowej w Holandii.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗