Ciekawe Miejsca w Holandii

NA DESZCZ - GOUDA

Kościół św. Jana w Goudzie

Najdłuższy kościół w Holandii ma 123 metry długości i aż 72 witraże. 61 z nich pochodzi z XVI i początku XVII wieku, a niektóre mają nawet 20 metrów wysokości.

Na deszczHistoriaCitytripArchitektura

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Z zewnątrz Sint-Janskerk trochę ginie pomiędzy kamienicami starego centrum Goudy. Nie ma ogromnej wieży dominującej nad miastem jak katedry w Utrechcie czy Den Bosch. Dopiero po wejściu do środka widać skalę budynku. Kościół ma 123 metry długości i jest najdłuższą świątynią w Holandii. Jeszcze ważniejsze są jednak jego okna – zachowały się tutaj 72 wielkie witraże znane jako Goudse Glazen.

I nie chodzi o kilka starych szyb wciśniętych pomiędzy późniejsze rekonstrukcje. Aż 61 z 72 witraży powstało pomiędzy latami 1530 i 1603. Według Sint-Janskerk stanowią one ponad połowę wszystkich zachowanych w Holandii XVI-wiecznych witraży. Niektóre są ogromne – słynne okno ufundowane przez Filipa II ma około 20 metrów wysokości.

Pierwsze wzmianki o kościele w tym miejscu pochodzą już z około 1280 roku. Świątynię poświęcono Janowi Chrzcicielowi, patronowi Goudy. Przez kolejne stulecia budynek rozbudowywano, aż w 1552 roku wielki pożar zniszczył znaczną część kościoła. Odbudowa stała się przy okazji początkiem najważniejszego okresu w historii Goudse Glazen.

Witraże zamawiali nie tylko duchowni. Płacili za nie biskupi, klasztory, bogate rody, miasta i najważniejsi politycy swoich czasów. Dzięki temu okna są trochę jak ogromna kronika XVI-wiecznych Niderlandów. Obok scen biblijnych pojawiają się wydarzenia historyczne, portrety fundatorów, wojny i polityczne napięcia okresu reformacji oraz powstania przeciw Hiszpanii.

Najlepszy przykład stoi praktycznie naprzeciwko siebie. Jeden z witraży ufundował Filip II Habsburg – król Hiszpanii, przeciwko któremu zbuntowały się Niderlandy. Po drugiej stronie historii pojawia się Wilhelm Orański, pokazany na witrażu ufundowanym przez Delft. Kilkadziesiąt lat politycznych i religijnych konfliktów można więc tutaj zobaczyć bez wychodzenia z jednego kościoła.

To w ogóle ciekawy przypadek, bo Sint-Janskerk przetrwała zmianę religii bez utraty swojej największej kolekcji. Do 1572 roku była kościołem katolickim, a od 1573 roku znalazła się w rękach protestantów. Z wnętrza usunięto ołtarze i figury świętych, ale witraże pozostawiono. Co więcej, od 1594 roku powstawanie kolejnych okien kontynuowali już nowi, protestanccy fundatorzy. Dzięki temu w jednym budynku zachowała się sztuka tworzona po obu stronach wielkiej religijnej zmiany.

Warto patrzeć też niżej niż na same okna. W posadzce znajduje się wiele dawnych płyt nagrobnych, bo do XIX wieku bogatsi mieszkańcy Goudy byli chowani bezpośrednio wewnątrz kościoła. Ostatni pochówek odbył się tutaj w 1832 roku. Zachował się również monumentalny marmurowy chór z XVIII-wiecznym ogrodzeniem oraz duże organy zbudowane w latach 1732–1736 przez Jacoba François Moreau.

Ciekawy jest też sposób konserwowania witraży. Dla prawie wszystkich Goudse Glazen przetrwały cartons, czyli pełnowymiarowe rysunki projektowe używane przez dawnych twórców. Przez ponad cztery stulecia pomagały one przy naprawach i restauracji szyb. Dzisiaj są osobną częścią kolekcji Sint-Jan.

Nie trzeba być specjalistą od sztuki sakralnej, żeby miejsce miało sens. Najlepiej po prostu przejść całą długość kościoła i zatrzymywać się przy kilku największych oknach. Przy dobrym świetle różnica między oglądaniem zdjęć a staniem pod dwudziestometrowym witrażem jest spora. Do zwiedzania przygotowano też audioprzewodnik opowiadający historie poszczególnych Goudse Glazen.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗