NATURA - HAELEN
Leudal – lasy i doliny strumieni
Lasy, strumienie, stare młyny wodne i ścieżki prowadzące przez zaskakująco głębokie doliny. Leudal to jeden z ciekawszych terenów spacerowych w Limburgii.

Dane miejsca zaktualizowano:
DLACZEGO WARTO?
Co czeka na miejscu.
Leudal leży pomiędzy Haelen, Roggel, Neer, Nunhem i Heythuysen i jest jednym z tych miejsc, które potrafią trochę zmienić wyobrażenie o holenderskiej przyrodzie. Zamiast idealnie płaskich ścieżek są tutaj zejścia do dolin, wysokie brzegi strumieni, drewniane mostki i fragmenty lasu, w których można na chwilę zapomnieć, że nadal jesteśmy w Holandii.
Najbardziej charakterystyczną częścią terenu są doliny Leubeek i Zelsterbeek. Strumienie przez bardzo długi czas wcinały się w piaszczyste podłoże, dlatego miejscami ich brzegi są zaskakująco strome. Do tego dochodzą stare wydmy śródlądowe, więc na trasie co chwilę pojawiają się niewielkie różnice wysokości. Raz ścieżka prowadzi kilka metrów ponad wodą, później schodzi do mostku, a za kolejnym zakrętem znowu wspina się pomiędzy drzewami.
Cały obszar ma około 900 hektarów i obejmuje nie tylko las. Są tu podmokłe fragmenty terenu, łąki, stare pola i spokojne odcinki strumieni, nad którymi przy odrobinie szczęścia można wypatrzyć zimorodka. Wiosną sporo dzieje się również na ziemi, kiedy leśne fragmenty zaczynają wypełniać się kwiatami.
Leudal nie jest jednak miejscem całkowicie dzikim. Ludzie korzystali z tego terenu od tysięcy lat, a podczas spaceru cały czas można trafiać na ślady wcześniejszych mieszkańców. Zachowały się kurhany, dawne drogi i przede wszystkim młyny wodne, które przez setki lat wykorzystywały energię płynących tutaj strumieni.
Najbardziej znany jest Leumolen, nazywany również Sint-Ursulamolen. O młynie w tym miejscu wspominano już w XV wieku, natomiast obecny budynek pochodzi z 1773 roku. Przerabiano tutaj zboże i tłoczono olej, a sam młyn był ważnym punktem dla okolicznych gospodarstw. Budynek przetrwał do dzisiaj i jest jednym z tych miejsc, które idealnie pasują do całego krajobrazu. Stary ceglany młyn, drewniane koło, woda i las dookoła wyglądają znacznie lepiej niż kolejny punkt widokowy ustawiony specjalnie dla turystów.
Kilka kilometrów dalej znajduje się St. Elisabethsmolen, którego historia sięga jeszcze XIII wieku. Przez długi czas mieszkańcy okolicy byli zobowiązani mielić tutaj swoje zboże. Młyn przetrwał pożary i kolejne przebudowy, ale pod koniec II wojny światowej został poważnie zniszczony. W 1944 roku eksplodowała pozostawiona w budynku amunicja i z dawnego młyna zostały ruiny.
Nie zdecydowano się ich całkowicie odbudować. Zachowane mury nadal stoją przy Leubeek i są jednym z ciekawszych miejsc na trasie. Później pojawiło się tutaj nowe koło wodne połączone z generatorem, dzięki czemu miejsce ponownie wykorzystuje energię strumienia, choć już nie do mielenia zboża.
W okolicy przewija się też nazwisko Eugène'a Dubois, holenderskiego lekarza i antropologa znanego z odkrycia na Jawie szczątków Homo erectus. Po powrocie do Holandii mieszkał niedaleko Leudal na majątku De Bedelaar, gdzie prowadził różne eksperymenty związane z przyrodą. Budował między innymi specjalne miejsca dla sów i nietoperzy, licząc na to, że zwierzęta pomogą naturalnie ograniczać liczbę owadów i gryzoni.
Na pierwszą wizytę najwygodniej ruszyć z okolic Bezoekerscentrum Leudal w Haelen. Stąd można wybrać krótką pętlę wzdłuż Leubeek albo zrobić dłuższy spacer prowadzący przez las i oba młyny. Warto zarezerwować trochę więcej czasu, bo największą zaletą Leudal nie jest jeden konkretny punkt, tylko cały krajobraz i to, jak często zmienia się po drodze.
To dobre miejsce na kilka godzin spokojnego chodzenia bez wielkich atrakcji, kolejek i tłumów. Po prostu las, strumienie, trochę historii i trasy, które miejscami wyglądają bardziej jak Limburgię po drugiej stronie granicy niż typową Holandię.
MIASTA I OKOLICE
Odkrywaj dalej.
TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK