Ciekawe Miejsca w Holandii

NATURA - BREDA

Las Mastbos

Ponad 500 lat historii, szerokie leśne aleje, stawy i wrzosowiska tuż przy Bredzie. Mastbos to jeden z najstarszych sadzonych lasów w Holandii i świetne miejsce na dłuższy spacer.

NaturaSpacerAktywnieZ psem
Las Mastbos
W naszej kolekcjiLas Mastbos

Dane miejsca zaktualizowano:

DLACZEGO WARTO?

Co czeka na miejscu.

Mastbos zaczyna się właściwie na południowym skraju Bredy, a po kilku minutach spaceru miasto zupełnie znika za drzewami. Zamiast ulic pojawiają się szerokie leśne aleje, stare sosny i buki, niewielkie stawy, podmokłe fragmenty lasu oraz otwarte polany. Cały teren ma około 570 hektarów, więc nie jest to mały park miejski, tylko naprawdę porządny kawał lasu.

I nie jest to też las, który wyrósł tutaj przypadkiem. Historia Mastbos zaczęła się ponad 500 lat temu. W 1515 roku Hendrik III van Nassau, ówczesny pan Bredy, kazał obsadzić część tutejszych wrzosowisk sosną zwyczajną. Nasiona sprowadzono aż z okolic Norymbergi. Jak na początek XVI wieku było to dość ambitne przedsięwzięcie i właśnie dlatego Mastbos zalicza się dziś do najstarszych celowo zakładanych lasów w Holandii.

Drzewa nie sadzono wyłącznie po to, żeby okolica ładnie wyglądała. Potrzebne było drewno do budowy domów, zamku w Bredzie i statków, a długie, proste pnie sosen świetnie się do tego nadawały. Z czasem drewno z Mastbos wykorzystywano również przy budowie okrętów. Sama nazwa lasu ma zresztą związek z sosnami - w tej części kraju nazywano je dawniej „mastbomen”.

Drugi powód był znacznie bardziej przyjemny dla właścicieli posiadłości - polowania. Nassauowie wykorzystywali las jako prywatny teren łowiecki, dlatego przez kolejne stulecia Mastbos było mocno związane z rodziną Nassau-Oranje i zamkiem w Bredzie. Spacerując dzisiaj po tych szerokich, prostych alejach łatwo zauważyć, że część lasu została zaplanowana znacznie bardziej regularnie niż typowy dziki teren.

Szczególnie dobrze widać to w części nazywanej Vierkant van Maurits. W 1621 roku książę Maurits polecił rozbudować las według geometrycznego planu. Powstał wielki układ prostych dróg i alei tworzących charakterystyczny kwadrat. Fragmenty tego ponad 400-letniego układu nadal istnieją i prowadzi nimi dzisiejsza trasa historyczna.

Mastbos pozostawał w rękach rodziny książęcej przez setki lat. Po śmierci księcia Frederika w 1881 roku sytuacja się zmieniła, a pod koniec XIX wieku zarządzanie lasem przejęło nowo utworzone Staatsbosbeheer. Mastbos był jednym z pierwszych terenów znajdujących się pod jego opieką. Z miejsca służącego przede wszystkim do produkcji drewna i polowań stopniowo zmienił się w las, do którego zaczęli przychodzić zwykli mieszkańcy Bredy.

Dzisiaj najlepiej po prostu założyć wygodne buty i ruszyć między drzewa. Jedną z ciekawszych opcji jest Historische route Mastbos o długości 9,3 km. Prowadzi przez stare aleje, fragment Vierkant van Maurits i miejsca związane z wielowiekową historią lasu. Jeśli nie macie ochoty robić prawie dziesięciu kilometrów, bez problemu można ułożyć sobie znacznie krótszy spacer.

Krajobraz też nie jest cały czas taki sam. Są ciemniejsze fragmenty sosnowego lasu, szerokie aleje otoczone bukami, niewielkie vennen, mokradła i bardziej otwarte tereny w stronę Galdersche Heide. Przy odrobinie szczęścia można spotkać sarny, wiewiórki albo usłyszeć dzięcioły. Jest też charakterystyczna drewniana kładka prowadząca przez bardziej podmokłą część terenu.

Mastbos jest dobrym kierunkiem również z dziećmi. W lesie znajduje się Speelbos Boeverijen, gdzie zamiast zwykłego placu zabaw są drzewa do wspinania, miejsca do budowania szałasów i zabawa z wodą. Tutaj ubrania wracające do samochodu w idealnym stanie raczej nie są częścią planu. 😄

Z psem można przyjechać, ale na większości terenu obowiązuje smycz. Na północ od Bouvignedreef znajdują się wyznaczone fragmenty, gdzie psy mogą chodzić bez smyczy po ścieżkach. Poprowadzono tam nawet specjalną Snuffelroute o długości 4 km z miejscem, w którym psy mogą wejść do wody. Do Speelbos Boeverijen psów natomiast wprowadzać nie wolno.

Mastbos bardzo łatwo połączyć również z innymi miejscami. Przy północnej części lasu stoi Kasteel Bouvigne, a dalej można ruszyć wzdłuż rzeki Mark albo wrócić w stronę dzielnicy Ginneken. Dzięki temu spokojnie da się z tego zrobić większą trasę bez jeżdżenia samochodem między kolejnymi punktami.

Jeśli będziecie w Bredzie i po kilku godzinach w centrum najdzie Was ochota na trochę zieleni, Mastbos jest jednym z najlepszych kierunków. Fajne jest właśnie to, że nie dostajecie tutaj tylko zwykłego lasu. Pod nogami cały czas przewija się ponad 500 lat historii - od Nassauów i polowań, przez produkcję drewna dla statków, aż po dzisiejsze trasy spacerowe.

MIASTA I OKOLICE

Odkrywaj dalej.

TWÓJ KOLEJNY KIERUNEK

Zobacz, co jest po drodze.

Odkryj na mapie ↗